Jak tu walczyć z ostrym cieniem mgły

Mayster Photo
  Mayster
2 months temu
    
   

Interwencja posła Brauna, który za pomocą gaśnicy rozpędził chanukowe obrzędy w Sejmie RP, skutecznie odwróciła uwagę Polaków od exposé Donalda Tuska, po którym do władzy powróciła wzmocniona siłami skrajnej lewicy Platforma Obywatelska. Mimo iż przez chwilę mogło się wydawać, że kosmopolityczny obóz władzy nie będzie miał tym razem łatwego orzecha do zgryzienia przy okazji sprawowania rządów w Polsce, to natychmiastowa fala oburzenia, jaka wylała się ze wszystkich stron na Grzegorza Brauna dobitnie wskazała, że nurt obyczajowej zmiany zaszedł dalej, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać, a sam Braun stał się swoistym Rejtanem na Sejmie Rozbiorowym. 

 

Oto bowiem powracają do władzy ludzie kompletnie skompromitowani słynnymi nagraniami z restauracji „U sowy”. Rzecz jednak w tym, że niewielu wyborców zdaje się pamiętać wszystkie afery czasów rządów Platformy Obywatelskiej, zaś groteskowa wizja świata prezentowana przez obóz lewicy wywołuje dziś mniejszą niechęć, niż dotychczasowa praktyka rządów Prawa i Sprawiedliwości, dyktowana nepotyzmem, nieudolnością, nakręcaniem inflacji oraz dążeniem do konfliktu z Rosją. Czy teraz jednak czeka nas cokolwiek lepszego? To wysoce wątpliwe twierdzi znany dziennikarz śledczy, Wojciech Sumliński, który na łamach kilku książek szczegółowo opisał niebezpieczne powiązania prominentnych polityków obozu PO oraz pełną skalę mocy bezprawia okresu rządów gabinetu Donalda Tuska. 

 

Sumliński nie ukrywa przerażenia i rozczarowania, że mimo wszystkich afer, skandali i ciężkich zarzutów ciążących na niektórych działaczach Platformy Obywatelskiej, po raz kolejny udało się im przekonać wyborców, że są dla Polski dobrą alternatywą. Zdaniem Sumlińskiego ostatnia nadzieja leży teraz w prezydencie Andrzeju Dudzie, który wywodzi się przecież ze środowiska PiSu. Czy uda mu się jednak powstrzymać wielką sejmową koalicję kosmopolitycznych sił lewicy? To wysoce wątpliwe zwłaszcza, że prezydent podpisał ostatnio kontrowersyjną ustawę o nowelizacji przepisów dot. finansowania metody in vitro ze środków publicznych, krytykowaną przez kościół katolicki oraz działaczy Prawa i Sprawiedliwości. 

 

Czy zatem najbliższe lata obrad parlamentu upłyną pod znakiem kruchej przyjaźni, gdzie niczym w bajce Ignacego Krasickiego, psy zająca (Polskę) zjedzą? O tym dziś w rozmowie Piotra Korczarowskiego z Wojciechem Sumlińskim, autorem wielu książek